Magia dodatków.
Perły stanowią dla mnie symbol klasy oraz kobiecości. Są magiczne.
Skrywają w sobie prostotę, melancholię oraz tajemnicę.
Na salony jako pierwsza wprowadziła je Coco Chanel. W 1936 roku nosiła je do małej czarnej, kaszmirowego swetra, koszuli, a także żakietu. Wykańczała nimi rękawiczki, żakiety, kołnierze płaszczy.
Coco nosiła najchętniej kilka sznurów pereł na raz, spinając je blaszką składająca się z dwóch liter CC.
Perły to zdecydowanie jeden z moich ulubionych dodatków.
Noszę je zarówno w wersji mini jak i maxi. W postaci naszyjników, kolczyków, bransoletek oraz pierścionków. Przeplatam sztuczne z naturalnymi. Czasami zakładam kilka sznurów sztucznych pereł, a czasem tylko jeden, krótszy naszyjnik z naturalnych pereł.
W tym sezonie jest wielki powrót sztucznej biżuterii. Perły zestawiamy z romantycznymi sukienkami, szortami oraz T-shirtami. Nosimy je zarówno rano jak i wieczorem.
Umiejętnie dobrany naszyjnik złożony z pereł różnej wielkości potrafi przyozdobić Twój ubiór i skutecznie wyrwać Cię z monotonii.
A Ty masz już swój sznur pereł? 🙂

Leave a comment

Lokalizacja

Stacjonuje na terenie Warszawy i Częstochowy ale bez problemu docieram do każdego zakątka Polski!

Znajdź mnie na:

Newsletter

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Marta Pożarlik @2018